Linki:
Dowcipy Szkolne

Dowcipy Szkolne (11)

Oceń ten wpis
(0 głosów)
Profesor podczas wykładu wścieka się na spóźnialskich:- To nie są wykłady, to jest Wędrówka Ludów!W tym momencie, mocno spóźniony wpada na salę czarnoskóry student. Prof. wydaje się, że wybuchnie, ale w końcu uspakaja się ze słowami:- Panu wybaczam, pan z daleka...
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Dwóch pięcioletnich chłopców sika w toalecie. Jeden mówi:- Twój nie ma skórki na końcu!- Byłem obrzezany.- Co to znaczy?- To znaczy, że obcięli mi skórkę na jego końcu.- Ile miałeś lat, jak to zrobili?- Moja mama mówi, że miałem dwa dni.- Bolało?- Czy bolało?! Nie mogłem chodzić przez rok!
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu:- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci.- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.- Jaaasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?- Nooo zdarzyło się.- I obiecałeś, że ją przelecisz?- Nooo tak.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali.Młody mówi z podziwem:- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?- Nie synu, w dupie...
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi:- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapłacić 10 dolarów kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz 15 dolarów, a za trzecim razem - dwadzieścia.- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr?
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Na uczelni medycznej w dawnym ZSRR student zdaje egzamin końcowy. Egzaminator pokazuje mu szkielet i pyta:- Czyj jest to szkielet?Student się zastanawia:- Pies czy wilk?- To szkielet psa - odpowiada.- Dobrze, a ten?Student myśli:- Krowa albo żubr? Eee, skąd by mieli szkielet żubra?- To szkielet krowy - odpowiada.- Dobrze, no i ostatni szkielet.- Choroba, człowiek albo małpa - zastanawia się student. - Chyba człowiek, ale pewien nie jestem.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Pewien wykładowca z probabilistyki na jednej z Politechnik męczy na egzaminie studenta z prawdopodobieństwa. Student niekumaty, wiec profesor chce się zlitować nad studentem i pyta go:- Jakie jest prawdopodobieństwo wyrzucenia 6 w kostce do gry?- Jeden - odpowiada student.- Ale niech Pan się zastanowi. Przecież kostka ma 6 ścian - pomaga mu profesor.- Jeden - upiera się student.Wykładowca (wnerwiony, podaje studentowi kostkę do gry).- Masz pan. Rzucaj!Student wyrzuca 6.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał:- Czy myła pani dzisiaj zęby?


//