Matematykowi zepsuł się kaloryfer. Zawezwał wiec hydraulika, ten postukał jakimś kluczem, pokręcił i woda przestała cieknąć. Radość matematyka szybkosię skończyła, gdy fachowiec podał cenę usługi. - Panie, ale to polowa tego co zarabiam. - A gdzie pan pracuje? - Na uniwersytecie.