Linki:
Dowcipy o Fąfarze

Dowcipy o Fąfarze (11)

Oceń ten wpis
(0 głosów)
Przychodzi Fąfara do lekarza i mówi: - Źle się czuję. Jednak lekarz stwierdza, iż Fąfara jest całkowicie zdrowy i odsyła go do pracy. Fąfara wychodzi z gabinetu i pada martwy pod drzwiami. - No tak. Wolał umrzeć, niż iść do roboty - stwierdza doktor.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Skoki spadochronowe w jednostce wojskowej. Porucznik mówi do szeregowego Fąfary: - Szeregowy Fąfara to jest spadochron. Kiedy wyskoczycie z samolotu to pociągnijcie za tą linkę, wtedy otworzy się spadochron. Jeśli spadochron się nie otworzy to pociągnijcie za drugą linkę. Jeśli to nie podziała to pociągnijcie za trzeci linkę. A jeśli to nie podziała to macie w kieszeni instrukcję obsługi. Fąafara wyskoczył z samolotu i chce otworzyć spadochron. Pociąga za pierwszą linkę i nic, pociąga za drugą linkę i nic, pociąga za trzecią linkę i nic. Wyjmuje instrukcję obsługi i czyta: - Ojcze nasz któryś jest w niebie...
Oceń ten wpis
(0 głosów)
W kondukcie pogrzebowym idzie za karawaną Fąfara z wielkim rotweilerem na smyczy, a za nim podąża kilkudziesięciu mężczyzn. - Kogo tu chowają? - grabarz pyta jednego z mężczyzn. - Teściową Fąfary. - Co się jej stało? - Rotweiler ją zagryzł. - Tak? Chętnie bym go pożyczył. - To stawaj pan na końcu kolejki!
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Fąfara zwierza się koledze: - Wiesz, miałem taki okres w życiu, że nie piłem, nie paliłem, nie zadawałem się z kobietami... - Co było potem ? - Potem poszedłem do szkoły.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Fąfara pyta kolegę: - Dlaczego Ty zawsze nosisz buty o dwa numery za małe? - Jestem na bezrobociu, mam obrzydliwą żonę, syn ma w szkole same jedynki, teściowa od rana do nocy wrzeszczy... Jedyna radością w moim życiu jest moment, gdy wieczorem zdejmuję buty.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Profesor na sali wykładowej zwraca się do Józka: - Fąfara dlaczego śpisz podczas wykładu? - Wcale nie śpię Panie profesorze. - W takim razie powtórz moje ostatnie zdanie. - "Fąfara dlaczego śpisz podczas wykładu?"
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Fąfara mówi do kolegi: - Wiesz... Chciałbym być myszą. - Dlaczego akurat myszą? - Bo teściowa boi się myszy.
Oceń ten wpis
(0 głosów)
Pani Fąfarowa mówi do koleżanki: - Wczoraj mój mąż był u lekarza, i ten zalecił Mu palić najwyżej pięć papierosów dziennie. - I co? Pali mniej niż wcześniej? - Ależ skąd! On wcześniej w ogóle nie palił!


//